Witajcie. Dziś zaprezentuje Wam anonimowe relacje dziewczyn, po obejrzeniu DDTVN, w którym był poruszony temat samookaleczania:
Ja sama się okaleczam i powiem szczerze, ze dorośli to myslą, że młodzież to nie ma problemów, bo ich zycie kreci się tylko wokół nauki \, a tak nie jest! Młodzież ma czasem większe problemy od dorsłych, ale kogo to obchodzi. Większość rodziców nawet nie wie, ze jego dziecko się okalecza, chce popełnić samobójstwo, albo że w ogole cierpi. Najlepiej przecież powiedzieć, ze młodzież sobie wysmyśla problemy. Oczywiście :)
dorosłym najłatwiej jest powiedzieć, że dzisiejsza młodzież pali, pije, chuligani. A dlaczego tak jest? A może dlatego, że się pogubili? Że nie mają wsparcia u najbliższych? Że nie mają poczucia własnej wartości, nie zależy im na życiu. Rodzice nie mają pojęcia, ile zwykłe słowa typu "kocham cię", "uda ci się" mogą dać. Jak duże znaczenie ma przytulenie nawet dla nastolatka. Nie jedna dziewczyna kiedy się tnie chciałaby być bezpieczna w ramionach mamy, chociażby pobyć w milczeniu, ale nie. Bo po co? Rodzice są zajęci, pracują, muszą odpocząć, ugotować obiad, posprzątać. Potem dochodzi do samobójstw, może wtedy dorośli mają wystarczającą ilość czasu dla siebie, mogą odpocząć. Tak odbiera to większość nastolatków. Może gdyby rodzic zapytał swojego dziecka, czy ten ma jakiś problem to nie usłyszałby od razu szczerej odpowiedzi, ale dziecko miałoby wtedy poczucie bezpieczeństwa, że jest osoba, która pomoże. Kochani rodzice, opamiętajcie się bo może być za późno. pozdrawiam, 15 latka
Moja przyjaciółka tnie uda od jakiegoś czasu, ze względu na jej mamę, która po prostu się z nią kłóci, nie ma dla niej czasu, i wyzywała ją. Ostatnio nawet ją uderzyła..
Oraz innych dziewczyn, które się nie tną lecz rozumieją:
Mam 16 lat i sama się nie tnę. Wiem, że inni w moim wieku to właśnie robią kiedy chcą zapomnieć o bólu fizycznym, którego doświadczają w domu czy w szkole. Widziałam pełno zdjęć pociętych rąk czy to na TUMBLR czy asku czy nawet na fejsbuku, ale nigdy jakoś tak bardzo mnie to nie ruszało, bo nie tyczyło się mnie czy moich bliskich. Od czasu kiedy powstała nasza grupa boli mnie to, że te dziewczyny nie mają oparcia w osobach w których to oparcie powinny znaleźć tylko w nas - osobach poznanych w internecie. Ostatnio też dowiedziałam się, że moja przyjaciółka, która zawsze chodzi uśmiechnięta i zaraża innych swoim optymizmem pocięła się, bo jej rodzice pokłócili się i nie odzywają się do siebie już tydzień. To strasznie smutne, że dochodzi to takich rzeczy, bo dorośli często zlewają to co im się mówi. Jakby nigdy nie byli w naszym wieku i nie wiedzieli jak naprawdę jest w szkole..
Po takich opiniach możemy się domyślić, czym dla nastolatków jest samookaleczanie się. Niestety, jest to przykre rozładowanie bólu psychicznego na fizycznym. Dziewczyny, jestem z Wami i wspieram Was.
Bez życia, bez siły
Wywiady, reportaże i wszystko o okaleczaniu się
wtorek, 15 kwietnia 2014
Nie poddawaj się
Blog o okaleczaniu się młodych dziewczyn. Dla wielu jest to trudny temat, więc mam zamiar pokazać wszystkim, że trzeba o tym rozmawiać. Nastolatki robią to z powodu niespełnionej miłości, przyjazni ale również problemów w szkole i w rodzinie. Nie robią tego ,,dla szpanu", choć większość nauczycieli tak uważa. Rodzice natomiast wyciągają pochopne wnioski i większość z nich naprawdę nie wie, przez co może przechodzić młoda osoba. Cięcie się jest tak naprawdę wyrażeniem ich bólu i w pewien sposób apeluje, by rodzice rozmawiali i zwracali na nich uwagę. Jest to wyrażenie swoich niepowodzeń i zawodów, które przytrafiają się prawie każdej nastolatce. Osoby starsze w wypadku zauważenia blizn u nastolatków powinny:
- nie wyciągać pochopnych wniosków
- rozmawiać z dzieckiem i dać mu poczucie miłości
- zgłosić dziecko do poradni psychologicznej
Jedną z przykładowych osób, które chcą pomóc jest Beata Andrzejczuk. Pisarka bestselerowej książki o nastolatce. To ona wie, jak naprawdę i przez co przechodzi młodzież. Stara się ona pomóc, rozmawiać z nastolatkami. Często piszą do niej, a ona daje im nadzieję. Ostatnio Pani Beata wystąpiła w programach ,,Pytanie na śniadanie" i ,,Dzień dobry TVN". Mówi ona tam o cięciu się i o tym, że nikt nie powinien tego lekceważyć. Niestety, nauczyciele w dzisiejszych czasach starają się ,,chować pod dywan" tematy zagrażające statucie szkoły.
- nie wyciągać pochopnych wniosków
- rozmawiać z dzieckiem i dać mu poczucie miłości
- zgłosić dziecko do poradni psychologicznej
Jedną z przykładowych osób, które chcą pomóc jest Beata Andrzejczuk. Pisarka bestselerowej książki o nastolatce. To ona wie, jak naprawdę i przez co przechodzi młodzież. Stara się ona pomóc, rozmawiać z nastolatkami. Często piszą do niej, a ona daje im nadzieję. Ostatnio Pani Beata wystąpiła w programach ,,Pytanie na śniadanie" i ,,Dzień dobry TVN". Mówi ona tam o cięciu się i o tym, że nikt nie powinien tego lekceważyć. Niestety, nauczyciele w dzisiejszych czasach starają się ,,chować pod dywan" tematy zagrażające statucie szkoły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)